Zdrowa żywność kojarzy się z zielonym opakowaniem i słowem „natura” na froncie, tymczasem najwięcej mówi kilka znaków wydrukowanych drobnym drukiem. Odróżnienie produktu certyfikowanego od takiego, który jedynie wygląda ekologicznie, sprowadza się do kilku prostych czynności.
Zdrowa żywność a żywność ekologiczna – gdzie przebiega granica
„Zdrowa żywność” to określenie potoczne. Funkcjonuje jako nazwa kategorii sklepów i działów, ale nie ma definicji prawnej i nikt nie kontroluje, kto się nim posługuje. Inaczej jest z żywnością ekologiczną: zasady produkcji, kontroli i znakowania określa rozporządzenie 2018/848, a używanie słów „bio”, „eko” i „ekologiczny” w nazwie produktu jest zastrzeżone dla surowców z certyfikowanych upraw i hodowli.
W praktyce oznacza to prostą zasadę. Deklaracja producenta jest obietnicą, certyfikat jest zobowiązaniem, które ktoś co roku sprawdza.
Euroliść i numer jednostki certyfikującej
• zielony liść z gwiazdek, czyli unijne logo rolnictwa ekologicznego,
• numer jednostki certyfikującej w formacie PL-EKO-XX,
• informacja o pochodzeniu surowców: „Rolnictwo UE”, „Rolnictwo spoza UE” lub „Rolnictwo PL”.
Numer jednostki można sprawdzić w rejestrze publicznym. To jedyne oznaczenie na opakowaniu, za którym stoi coroczna kontrola gospodarstwa i zakładu przetwórczego. Kto szuka zdrowej żywności o potwierdzonym pochodzeniu, ten właśnie od tych trzech elementów powinien zaczynać.
Słowa, które nic nie gwarantują
Na opakowaniach żywności powtarza się zestaw określeń bez definicji prawnej. Warto je znać, żeby nie przepłacać:
1. naturalny – nie oznacza braku przetworzenia ani certyfikatu,
2. tradycyjny, wiejski, domowy – odnoszą się do stylizacji, nie do metody produkcji,
3. bez konserwantów – czasem dotyczy produktu, w którym konserwanty i tak nie są stosowane,
4. superfood – termin marketingowy, nie kategoria żywieniowa.
Dla porównania: słowo „ekologiczny” w nazwie handlowej bez certyfikatu jest niezgodne z przepisami, a nie tylko nieeleganckie.
Skład, który można sprawdzić w kilkanaście sekund
Przy wyborze produktu w sklepie bio wystarczy prosty nawyk. Najpierw lista składników, bo pierwsze trzy pozycje stanowią zwykle większość zawartości. Potem gwiazdka przy składnikach, która w produktach ekologicznych oznacza surowiec z certyfikowanej uprawy. Na końcu kraj pochodzenia, szczególnie przy produktach świeżych. Krótka lista składników nie jest sama w sobie dowodem jakości, ale pozwala odsiać produkty mocno przetworzone.
Gdzie kupować żywność ekologiczną
Asortyment certyfikowany bywa w dużych sieciach ograniczony do kilku półek, dlatego wygodniejszym rozwiązaniem jest sklep wyspecjalizowany. Takim miejscem jest sklep ze zdrową żywnością Organic Market , który prowadzi sprzedaż internetową z dostawą na terenie całej Polski oraz sklepy stacjonarne w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Trójmieście, Bydgoszczy, Katowicach, Łodzi i Tarnowskich Górach. W ofercie znajdują się świeże warzywa i owoce, nabiał i jaja, mięso oraz wędliny z certyfikowanych hodowli, pieczywo, produkty sypkie takie jak mąki, kasze i makarony, dania gotowe, produkty roślinne, napoje, kawy i herbaty, a także suplementy, kosmetyki naturalne i środki czystości. Produkty świeże i mrożone wysyłane są w opakowaniach termicznych, co pozwala zamówić do domu również nabiał i mięso.
Lista kontrolna przed zakupem
Przy porównywaniu dwóch podobnych produktów pomaga sprawdzenie czterech rzeczy:
• czy na opakowaniu jest unijne logo ekologiczne i numer PL-EKO-XX,
• skąd pochodzą surowce,
• co znajduje się na początku listy składników,
• czy nazwa producenta pozwala ustalić, kto faktycznie wytworzył produkt.
Taki przegląd zajmuje kilkanaście sekund i zastępuje wybór na podstawie koloru opakowania. Sklep specjalizujący się w żywności ekologicznej ułatwia znalezienie produktów z certyfikatem, ale i tam warto czytać etykiety.
Artykuł sponsorowany

Pasjonatka kulinariów, która lubi prostą kuchnię z pomysłem i smakiem. Dzieli się przepisami, które wychodzą, inspiracjami na codzienne dania oraz trikami ułatwiającymi gotowanie i planowanie posiłków. Stawia na dobre składniki, sezonowość i domowe jedzenie bez spiny — tak, żeby w kuchni było przyjemnie, szybko i naprawdę pysznie.
